sobota, 29 sierpnia 2015

Rozdział 27

-Robicie coś później?- zapytał Michael. Szliśmy do szkoły, wreszcie z Mikiem. Po całej sprawie z Ashtonem, wreszcie przestał zabiegać o jego ponowne zainteresowanie. Czułam się z tym źle, ale chyba wszyscy wiedzieliśmy, że to wkrótce nastąpi.Ashton używał Michaela tylko po to, aby zbliżyć się do mnie.

-Um, właściwie tak, jestem zajęty-odparł szybko Luke i zaczął patrzeć się w ziemię

-Mam mnóstwo pracy domowej do zrobienia-Dodałam. Nie wiedziałam co Luke będzie robił później i nie byłam pewna, czy potrzebowałam to wiedzieć. Luke może czuł się lepiej w ostatnim tygodniu, ale znów wrócił to bycie przybitym sobą.

-Hej, Luke, wszystko w porządku?- zapytał Michael

-W porządku- wymamrotał. Chwilę później poczułam jak łapie mnie za rękę i splata nasze palce. Od razu też przyciągnął mnie bliżej siebie.

-Jesteś pewny? Byłeś...-Luke mi przerwał

-Byłem dziwny, nieprawdaż?- Michael i ja zatrzymaliśmy się odwracając się twarzą do Luke'a

-Ona tylko pytała!-Powiedział Mike i wyrzucił ręce w powietrze- Może nie zdajesz sobie sprawy, ale doprowadzasz ją do szaleństwa kiedy się tak zachowujesz

Wysłałam wdzięczne spojrzenie Michaelowi zanim spojrzałam na Lucasa. Kiedy to zrobiłam zobaczyłam, że jego twarz wyraża coś pomiędzy złością, a zmieszaniem

-Co masz na myśli?-Zapytał

-Ona nienawidzi gdy jesteś tak przygnębiony. Masz jeden z tych nastrojów kiedy nikt nie wie o co ci chodzi i traktujesz Stellę jak gówno, dlatego, że ty tak się czujesz. Może dla ciebie, to nie jest problemem, ale dla mnie jest!-Michael wyjaśnił

Luke spojrzał na mnie przepraszająco- Dużo się teraz u mnie dzieje

To prawda, że dużo się teraz dzieje w jego życiu, ale wszystko co powiedział teraz Michael też miało sens. Ostatnio Luke był bardzo zdystansowany i niegrzeczny do tego stopnia, że nie miałam chęci nigdy z nim rozmawiać. Chciałam mu pomóc, ale on nie chciał mi na to pozwolić.

-To wciąż nie usprawiedliwia cię do zachowywania się jak Dupek. Stell chce ci pomóc, a ty zwyczajnie jej do siebie nie dopuszczasz- Mike kontynuował. Poprawił się na jednej nodze i skrzyżował ramiona na piersi.

-Nie zachowuję się jak dupek!- Krzyknął-Stell wie przez co przechodzę, ona to rozumie!

-Ale ja też rozumiem, Luke. Co nie zmienia faktu, że ostatnio zachowujesz się jak prawdziwy kutas i nie chcesz przed nikim się otworzyć. Po prostu staramy ci się pomóc- Michael powiedział, a wszystko co mogłam zrobić to tylko skinąć

-Nie chcę kurwa niczyjej pomocy!- puścił moją rękę i oddalił się od nas. Uniósł swoje ręce jakby się poddawał

-Luke...- wyciągnęłam ręce w jego stronę, ale on tylko zrobił jeszcze kilka kroków w tył

-Na pewno jej potrzebujesz- zadrwił Michael

-Nic o mnie nie wiesz Michael! Po prostu przestań mówić zanim wpędzisz siebie w jeszcze większe gówno!-Lucas splunął i spiorunował go wzrokiem. Odszedł, zostawiając mnie i Michaela samych na środku ulicy. Zdecydowanie zmieszanych całą sytuacją

***

-Hej, Gdzie jest Luke?- powiedział głos za mną. Odwróciłam się, by dostrzec Ashtona wpatrującego się we mnie. Odsunął krzesło i usiadł obok mnie.

-Co tu robisz?- zapytał zły. Był w beznadziejnym nastroju od dzisiejszej porannej kłótni z Lucasem

-Chciałem tylko się przywitać i dopytać co u was- wzruszył ramionami. Ash pochylił się i ukradł frytkę z tacy Michaela. Spodziewałam się, że odbierze ją Ashtonowi, ale pozwolił mu ją wziąć.

-Nic nie słychać- odpowiedział Mike rozsiadając się wygodnie na krześle ze skrzyżowanymi ramionami

-Luke ma sporo problemów w tej chwili- Odpowiedziałam na pierwsze pytania, które chłopak zadał. To nasza pierwsza rozmowa od kiedy zerwaliśmy.

-Oh w porządku, te problemy-  jego brwi uniosły się, a chłopak się zaśmiał

-Co?- pochylił się Mike nie wiedząc o co mu chodzi

Ashton podrapał się po karku i westchnął-Wiem o Luke'u dużo więcej niż myślisz- wzruszył ramionami

-Co masz na myśli?- zapytałam tym razem ja. Nie wiem jak to możliwe, że Ashton wiedział cokolwiek o Luke'u. Byłam jedyną osobą, która wiedziała o nim TE rzeczy. To było wyjątkowe w naszej relacji. Mógł mi powiedzieć rzeczy, o których nie mógłby powiedzieć nikomu innemu.

-Wiem wszystko, o tym, że jego mama go bije, jak bardzo bipolarny jest-zatrzymał się- Oh i o tych myślach samobójczych też

-Myślach jakich?!-wyrwał się Mike

-S...Skąd wiesz o tym?- wyjąkałam poważnie przestraszona tym co powiedział. Ashton i Luke nie znali siebie na tyle, aby on mu o tym powiedział

-Umawiam się z jego ex-wzruszył ramionami

Wiem, że powinnam być wściekła, że Ashton ma już nową dziewczynę kiedy zerwaliśmy całkiem niedawno, ale byłam na to zbyt zszokowana. Zaskoczona, że Luke powiedział to wszystko Heather, zaskoczona, że Ashton się z nią teraz spotyka. Zaskoczona, że była Lucasa miała na tyle odwagi, aby rozpowiadać tak osobiste rzeczy o Luke'u Ashtonowi!

-Co? Ashton, on jej to powiedział, ponieważ miał nadzieję, że ona tego nikomu nie powie- powiedział Michael przecierając twarz dłońmi

-Uwierz mi, że na prawdę było musiałem ją do tego zmusić. Ciężko było ją złamać!-zachichotał

-To jest osobiste Ash. Nie powinieneś łazić i rozpowiadać na około takich rzeczy!- Michael jęknął, a blondyn tylko skinął głową

-Skąd w ogóle znasz Heather?-zapytalam po długim milczeniu

-Oh, wracamy razem ze szkoły, właściwie umawialiśmy się jeszcze przed dniem...um...-zakaszlał

-Przed dniem?-zapytałam. Momentalnie moje serce zaczęło walić szybciej i wszystko nabrało sensu.

Mój umysł prowadził prywatny wyścig w łączeniu wszystkich faktów w całość. 
Heather zdradziła Luke'a
Luke nienawidził Ashtona
Ashton zna Heather od dawna
Luke i Ashton często się bili
Ashton zawsze wyjeżdzał do rodziny na weekendy
Ashton zaskakująco dobrze przyjął nasze zerwanie,
a Luke zawsze próbował mi coś powiedzieć na jego temat

Nie tylko Heather zdradzała Luke'a
Ashtona zdradzał mnie z Heather

-Zdradzałeś mnie, prawda?- wstałam starając się znaleźć tak daleko od Ashtona jak to możliwe

-Myślałem, że Luke już ci powiedział- powiedział zerkając między Michaela, a mnie

-On wiedział?- Czułam jak moje oczy się rozszerzają, a oddech staję się ciężki

-Był jedyną osobą, która wiedziała

***

-Stel, pozwól mi wyjaśnić-powiedział Luke starając się brzmieć tak spokojnie jak to możliwe. Byliśmy z powrotem w moim mieszkaniu. Czekałam aż wrócę do domu, żeby wreszcie skonfrontować się z blondynem

-Naprawdę, nie chcę tego słuchać- westchnęłam, krzyżując ręce na piersi

-Stel, proszę-Luke błagał mnie. Zrobił krok do przodu i złapał moje ręce ciągnąc mnie w swoim kierunku.

-Nie nazywaj mnie tak nigdy więcej!-Odwróciłam twarz i próbowałam wydostać się z jego uścisku.

Ni obchodziło mnie to jak surowa dla niego byłam. Byłam wściekła. Luke wiedział jak bardzo podobał mi się Ashton, a chował w sobie tak wielki sekret, sekret zdrady. On wiedział jak bardzo byłam niezdecydowana na związek z Ashem i najwidoczniej zdecydował, aby tak wielki sekret nigdy do mnie nie dotarł.

-Stel...- Luke jęknął

-Powiedziałam nie, Luke!- krzyknęłam wreszcie uwalniając się od niego

-Nie chciałem cię skrzywdzić-westchnął-Wiedziałem jak bardzo go lubiłaś

-Fakt, że to wiedziałeś i mi nie powiedziałeś boli jeszcze bardziej!- rzuciłam. Blondyn odsunął się. Wzrok wbił w ziemię, a ręce włożył do rękawów swetra

-Próbowałem cię chronić-wyszeptał

-To nie ma znaczenia. Byłoby mi znacznie lepiej, gdybyś mi powiedział o pewnych sprawach w pierwszej kolejności-przebiegłam ręką po włosach i zdałam sobie sprawę, że ten problem pochłonął wszystkie moje myśli

Z całego serca chciałam nie być zła na Luke'a, ale nie mogłam nic na to poradzić. Nie mogłam kontrolować swoich uczuć. Tajemnicze głosy w mojej głowie mówiły mi, że Luke nie jest tym, za którego podawał się wcześniej.

-Stello, proszę- wypuścił wdech. Wzdrygnęłam się, kiedy nazwał mnie Stellą, nie słyszałam tego od niego przez tak długi czas

-Myślę, że powinieneś już iść-powiedziałam spokojnie i złapałam chłopaka za rękaw jego koszuli ciągnąc go w stronę drzwi. Nagle poczułam, że nie chcę nikogo w moim pobliżu. Potrzebowałam czasu zanim zdecyduję, czy mu wybaczę, czy nie

-Tak mi przykro- Odwrócił się twarzą do mnie, a jego oczy napełniły się łzami- Nie mógłbym znieść widoku ciebie zranionej, nie chciałem abyś tak się czuła

-Cóż, ale jestem- powiedziałam przełykając potworną gulę w moim gardle

-Przykro mi , Stello, naprawdę mi przykro- Łzy zaczęły spływać po jego policzkach i wtedy rozumiałam, że on nie może tu przebywać już dłużej. Nie mogłabym bym na niego zdenerwowana, gdy zaczął płakać.

-Musisz iść-powiedziałam spychając go bliżej drzwi

Luke patrzył na mnie przez kilka sekund zanim faktycznie przetworzył co powiedziałam- Ok, Ok pójdę. Pójdę do domu, dobrze? Tak mi przykro. Porozmawiamy kiedy indziej- mruknął do siebie i do mnie

Następnie chłopak zamknął za sobą drzwi i szybko odszedł w głąb korytarza, a ja zdałam sobie sprawę, że popełniłam wielki błąd pozwalając mu odejść



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

To się porobiło!
Nie będę was zanudzać, więc po prostu
Pamiętajcie o pisaniu na twitterze pod:
#FallFFPL
Twitter: @hanxcrush
@RonnieFFPL


Jeżeli chcecie być informowani o rozdziałach napiszcie na dole komentarz z twitterowym userem :)




2 komentarze:

  1. Swietny rozdzial !:) @Klaudia_025

    OdpowiedzUsuń
  2. Hey, hey dlaczego nie ma rozdziału? ( miał być co wtorek ) Rozumiem, że masz swoje życie, ale daj jakiś znak ! :)

    OdpowiedzUsuń